Nagrody Darwina

czarny humor ;)

Nagrody Darwina wg lat: 1605 (1) • 1863 (1) • 1978 (1) • 1982 (2) • 1987 (1) • 1989 (2) • 1990 (1) • 1991 (1) • 1995 (5) • 1996 (7) • 1997 (9) • 1998 (10) • 1999 (24) • 2000 (40) • 2001 (25) • 2002 (23) • 2005 (6) • 2006 (7) • 2007 (11) • 2008 (11) • 2009 (4) • 2010 (1) • 2014 (2)

Losowe komentarze do Nagród Darwina

Jesteś tutaj: Nagrody Darwina » Niespodzianka! » Sylwester po amerykańsku

Sylwester po amerykańsku

1 stycznia 2000, stan Nevada w USA - Jak wszyscy wiemy, każdy zakątek świata może się poszczycić swoim sposobem świętowania nadchodzącego nowego roku. Bohater tej historyjki prawdopodobnie przez długi okres czasu będzie się utrzymywał na pierwszym miejscu w kategorii szaleństw sylwestrowych. Dlaczego? Przeczytajcie.

26-letni Tod zajmuje szczególne miejsce pośród szerokiej gamy innych zwycięzców Nagród Darwina. Jest bowiem pierwszym, który dołączył do laureatów uczestnicząc w sylwestrowym szaleństwie. Tuż przed północą absolwent uniwersytetu Stanford wspiął się na latarnię stojącą naprzeciw hotelu Paris Las Vegas. Tak sobie siedząc chwilę na latarni machał wesoło do pozostałych imprezowiczów noworocznych. Jednak w pewnym momencie stracił równowagę. Aby jednak uniknąć bliskiego spotkania własnej twarzy z morderczym betonem z rodziny chodników, Tod chwycił za kabel zwisający nieopodal "jego" latarni. Kabel jak to kabel - przewodził prąd wspomagający nocne życie wielu latarni. Rezultat wyczynu Toda był taki, że w jednej chwili przewodził więcej prądu niż wesoło bawiący się tłum. Kamera zarejestrowała jego ryzykowną wspinaczkę oraz późniejszy spadek głową w dół. Co prawda nie jest wiadome, czy Tod zginął wskutek porażenia prądem czy upadku z niewielkiej wysokości. Wiadome jest jednak, że tym właśnie czynem zasłużył sobie na wyjątkowe miejsce pośród rzeszy zwycięzców Nagród Darwina!

Komentarze

Komentarze pojawiają się w serwisie po akceptacji administracji.

~Gościu
04.02.2010

U nas na sylwka to wszyscy trzymają się za .... taka nasza tradycja !

~Ktoś
05.02.2010

Mało kogo to interesuje, za co się trzymasz. Jaki człowiek, takie zainteresowania.
Co do tematu - zanim zaczniecie ględzić, że chwycenie kabla =/= porażenie - koleś obejmował nogami (lub przynajmniej dotykał) METALOWEJ latarni.

~Rafaksel
24.04.2014

przecież to był absolwent uniwersytetu Stanford...jeżeli tam wypuszczają z dyplomem takich "mędrców", to bardzo chętnie bym poczytał o absolwentach niższych szkół.

~Ktokolwiek
26.03.2010

raz, ze metalowej, dwa, ze uziemionej, trzy, ze kabel nie był izolowany / gościu zdarł izolacje

© 2008-2022 Nagrody Darwina to przede wszystkich potężna dawna czarnego humoru. Wszystkie sytuacje miały miejsce i nie powtarzajcie ich w domu. | Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie darwinawards.com