Nagrody Darwina

czarny humor ;)

Nagrody Darwina wg lat: 1605 (1) • 1863 (1) • 1978 (1) • 1982 (2) • 1987 (1) • 1989 (2) • 1990 (1) • 1991 (1) • 1995 (5) • 1996 (7) • 1997 (9) • 1998 (10) • 1999 (24) • 2000 (40) • 2001 (25) • 2002 (23) • 2005 (6) • 2006 (7) • 2007 (11) • 2008 (11) • 2009 (4) • 2010 (1) • 2014 (2)

Losowe komentarze do Nagród Darwina

Jesteś tutaj: Nagrody Darwina » Człowiek vs maszyna » Kołem w łeb

Kołem w łeb

19 kwietnia 2000, USA w stanie Georgia - Ja myślałem, że amerykańscy mechanicy słyną z co najmniej pokaźnego profesjonalizmu. Cóż, najwidoczniej musiałem się przeliczyć. Moje zdumienie było niemałe, gdy przeczytałem tę historię. Zapraszam do lektury - będziecie wiedzieli, dlaczego.

Mechanik i jego brat z Montezumy zginęli w czasie próby naprawienia obręczy koła przyczepy za pomocą spawarki. Usterką okazał się być mały otwór w obręczy, który zapewne uniemożliwiał właściwą jazdę przyczepy za traktorem. Każdy licealista wie, że przed jakąkolwiek naprawą metalowych części kół, należy najpierw odkręcić całe koło, potem spuścić powietrze z opony, następnie zdjąć oponę wraz z dętką i dopiero wtedy zabrać się za obręcz. Do tego każdy licealista uczący się chemii wie, że nagrzane powietrze sprzyja rozprzestrzenianiu się gazu w szczelnych pojemnikach, takich jak opona samochodowa. Na dokładkę taki uczeń powie o wzroście ciśnienia wewnątrz opony. Czysta fizyka z domieszką chemii, można by rzec. Panowie, którzy naprawiali koła od lat, nie posłuchali powyższych zasad i pominęli drugi etap - spuszczenie powietrza z opony.

Hipoteza mogąca wyjaśnić całe zajście komendanta Lewisa Cazenave brzmiała następująco. Ciepło spawarki spowodowało rozszerzanie się drobin powietrza aż do momentu eksplozji. Świadkowie powiedzieli, że w chwili wybuchu opony o średnicy 121 centymetrów, oś koła uderzyła obu mechaników w głowy z bardzo dużą prędkością. Huk eksplozji był słyszalny na pobliskiej stacji, znajdującej się w odległości 1,5 kilometra od miejsca zdarzenia.

Firma produkująca opony i koła została pozwana do sądu, gdzie nałożono nań grzywnę. Jednak właściciel firmy będzie się odwoływał od kary. "Obaj mieli pokaźne doświadczenie. Mówiono im, żeby się do tego nie dotykali, a mimo to spróbowali swych sił".

Komentarze

Komentarze pojawiają się w serwisie po akceptacji administracji.

~Liwia
12.09.2013

Rumcajsie, to jest Ameryka... jakieś dwie laski pozwały tam kiedyś firmę fast foodową, ponieważ przez ich produkty są grube.

~yo
14.10.2012

kolejny bzdet: nie da się podgrzac powietrza w oponie. Wczesniej guma się przepali i pęknie. OK, a co ma wspólnego pęknięcie dętki z uderzeniem osi w czoła dwóch ludzi ? Autor powinien sam się walnąć w swój głupi łeb i uwolnić ludzkośc od swojej osoby.

~Rumcajs
16.07.2013

A winny jest producent opon. To jest do Nagrody Darwina.

~Radek
17.12.2012

@yo
Oczywiście, że da się nagrzać powietrze w oponie, nawet sprawdzano no w MythBusters

~nie rolnik
20.03.2010

Z takim i większym kołem - to tylko Pudzian dałby radę !

© 2008-2022 Nagrody Darwina to przede wszystkich potężna dawna czarnego humoru. Wszystkie sytuacje miały miejsce i nie powtarzajcie ich w domu. | Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie darwinawards.com